ParaGraf - Nie Zrozum Mnie Źle
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (15)
A mogło być tak pięknie ...
Nigdy mi niczego nie okazywałeś, a ja się łudziłam. Nara cwelu .!
Bd happy i bez cb .! ;(
zejebiste ;* ;)
Właśnie zakończyłem pisać ostatni list do ciebie, postawiłem kropkę na atramentu na tym papierze. Ty przeczytaj go powoli jak wolisz i miej nadzieję, że ostatni raz spotkamy się na pieprzonym pogrzebie. Gdzie kochana sama wylądujesz głęboko w glebie mi to w kurwę obojętne, przecież za tobą nie tęsknię. I nie biegnę by biegle pokazać, że kazałaś cierpieć. Znów nie płaczę, raczej znaczę dla innych więcej. Ja i ty razem my to duże nieporozumienie, a gdy mi szeptałaś czule tak czuje by lepiej przenieść. Znowu dziś liczę dni kiedy tylko się zmienię. Nie bądź zły, mówię ci dla mnie to było pierdolenie, nagle zostało zwątpienie jak zaufać kobiecie, bo życie karać cię karze nie idzie w parze zupełnie. To było pewne, że wracam do tego teraz z sentymentem, który względem ciebie pokazuje twoje przygnębienie. Twoje nastawienie na nie podoba się ej zostaw kurwienie tak bardzo, że aż zalewa mnie krew. To nie blef znów kasuję twój kolejny sms zamiast uczuć został śmiech, więc nie zrozum mnie źle. Bo z moim ust nie padnie już żaden komplement a zamiast uczuć został gniew, więc nie zrozum mnie źle. Tak, to tych kilka ciepłych słów do ciebie skarbie, a z nami koniec i kurwa joł ej.
Zrozum mnie źle kocham cię, ale nienawidzę bardziej. Nie chcę twoich łez, ale czasem mam chęć na nie popatrzeć. Zrozum mnie źle, bywa, że ten syf zmienia się w bajkę, ale właśnie wtedy byle gdzie spierdoliłbym na zawsze.
Znowu pada deszcz wiem, że znowu płaczesz z powrotem. Choć nie chcę twoich łez, chciałbym być ich dzisiejszym powodem. Zeszmaciłaś się, a ja ci to prosto w oczy wytknąłem. Zrozum mnie źle kurwo między nami już koniec, bo zleciał czas, a ty nawet kurwa nie pisnęłaś słowem. Jestem sam, a teraz to oficjalnie kurwo powiem, nie chcę szmat, już półtora roku zawalczę o swoje. Dla takich jak ja kobieta to tylko kolejny problem. Teraz to kończę, bo sensu to już dawno nie ma. Na obecny moment po tobie wszystkiego się spodziewam, no powiedz czy opłacało ci się wtedy mnie olewać zdecydowałem odejść a ty kurwa zaprzeczasz, że niby ty miałaś odwagę zerwać ze mną pierwsza. Ale dziś ty piszesz, że żałujesz tego jednak chciałabyś, żebym wrócił, ale wiesz, że ja bym nie chciał powiem ci, że jedynie mógłbym się z tobą przespać. Ta nigdy więcej. Kurwa brak mi słów, bo nie chciałaś mnie zrozumieć dobrze więc.
Zrozum mnie źle kocham cię, ale nienawidzę bardziej. Nie chcę twoich łez, ale czasem mam chęć na nie popatrzeć. Zrozum mnie źle, bywa, że ten syf zmienia się w bajkę, ale właśnie wtedy byle gdzie spierdoliłbym na zawsze.
Kochanie nie chciałaś kwiatków, bałaś się zatruć czy co, nie rwałem ci chwastów z pola, pora pokonać się w naszych sporach. Świadomych chora, chora para doskonała do opierdalania się nawzajem na zajem bez jajec to słabe. Mówiłaś chamie, mówiłem skarbie wątpiłaś stale, ale przykładnie wstąpiłaś parę groszy tu na mnie ładnie. Skarbie to się nazywa miłość, ze od hajsu ci odpierdoliło. Żałuj dziewczyno, żal mi ciebie. Mówiłaś kochamy się teraz ewem , pojebem wyzywasz, nazywasz się szczerą, a to jest zero w porównaniu do emocji. Tu proporcji zabrakło mi za łatwo zatrzasnąć drzwi. Spasować, pochować jesteś za młoda, by harować przez miłość, mi złość. Padam na skroń jak patrzę na nas mam pusty sagam. Na chuj z tym spadam. Błagam skarbie zadam tobie składne pytań, pytamy się za nas czy ten związek jest warto skarać. No nie za bardzo, no i pomijając ten tekst chciałem ci powiedzieć, że to koniec.
Zrozum mnie źle kocham cię, ale nienawidzę bardziej. Nie chcę twoich łez, ale czasem mam chęć na nie popatrzeć. Zrozum mnie źle, bywa, że ten syf zmienia się w bajkę, ale właśnie wtedy byle gdzie spierdoliłbym na zawsze.
postawiłem kropkę atramentu na tym papierze.
Ty przeczytaj go powoli, jak wolisz i miej nadzieje
że ostatni raz spotkamy się na piepszonym pogrzebie.
Ej kochanie sama wylądujesz głęboko w glebie
mi to w k**we obojętne przecież za Tobą nie tęsknie!
I nie biegne by biegle pokazać, że kazałaś Cierpieć
znów Nie płacze raczej sam znacze dla innych więcej
Ja i Ty razem my to duże nieporozumienie
A gdy mi szeptałaś czule tak czuje byle piepszenie
Znowu dziś licze dni kiedy tylko się zmienię
Nie bądź zły mówię Ci dla mnie to było pier**nie
Nagle zostało zwątpienie jak zaufać kobiecie
Bo życie kara Cie karze nie idzie w parze zupełnie
To było pewne że wracam do tego teraz z sentymentem,
który względem Ciebie pokazuje Twoje przygnębienie
Twoje nastawienie na nie nie podoba się ej
Zostaw kur**nie tak bardzo że aż zalewa mnie krew
To nie blef znów kasuje Twój kolejny sms
Zamiast uczuć został śmiech więc nie zrozum mnie źle
A z moich ust nie padnie już żaden komplement
Zamiast uczuć został gniew więc nie zrozum mnie źle ..
Tak. To tych kilka ciepłych słow do Ciebie skarbie
a z nami koniec i ku**a joł ej!
ref.
Nie zrozum mnie źle kocham Cię ale nie nawidzę bardziej
Nie chcę Twoich łez ale czasem mam chęć na nie popatrzeć
Nie zrozum mnie źle bywa że ten syf zmienia się w bajkę
ale właśnie wtedy byle gdzie spier**ił bym na zawsze
2. Znowu pada deszcz wiem że znowu płaczesz spowrotem
Choć nie chcę Twoich łez chciałbym być ich dzisiejszym powodem
Zeszmaciłaś się a ja Ci prosto w oczy wytknołem
Zrozum mnie źle kur**o między nami już koniec
Bo Zleciał czas a Ty nawet kur**a nie pisnełaś słowem
Jestem sam a teraz to kur**a oficjalnie powiem
Nie chce szmat już półtora roku sam walcze o swoje
Dla takich jak ja kobieta to tylko kolejny problem
Teraz to kończe bo sensu już dawno nie ma
Na obecny moment po tobie wszystkiego się spodziewam
Bo powiedz czy opłacało Ci się wtedy mnie olewać?!
Zdecydowałem odejść a Ty kur**a zaprzeczasz
że niby Ty miałaś odwagę zerwać ze mną pierwsza!
Ale dziś Ty piszesz że żałujesz tego jednak
Chciałabyś żebym wrócił ale wiesz że ja bym nie chciał
Powiem Ci że jedynie mógłbym się z Tobą przespać
taa. Nigdy więcej. ! hee Kur**wa brak mi słow. Bo nie chciałaś mnie zrozumieć. i dobrze
ref.
Nie zrozum mnie źle kocham Cię ale nie nawidzę bardziej
Nie chcę Twoich łez ale czasem mam chęć na nie popatrzeć
Nie zrozum mnie źle bywa że ten syf zmienia się w bajkę
ale właśnie wtedy byle gdzie spier**ił bym na zawsze
3. Kochanie nie chciałaś kwiatków bałaś się zatruć czy co ?
nie rwałem Ci chwastów z pola. Pora pokonać się w naszych sporach
Świadomość chora chora para doskonała do opier***nia się na wzajem
Na wzajem bez jajec to słabe mówiłaś "chamie" mówiłem "skarbie"
Wątpiłaś stale ale przykładnie wstąpiłaś pare groszy tu na mnie
Ładnie skarbie to się nazywa miłość że co od hajsu Ci odpier***ło?
Żałość dziewczyno żal mi tu Ciebie mówiłaś kochamy siebie
teraz ewent po niebie wyzywasz, nazywasz się szczerą a to jest zero
w porównaniu do emocji tu proporcji zabrakło mi załatwo Ci zatrzasnąć drzwi
tu stosować, pochować jesteś za młoda by charować przez miłość mi złość
pada na skroń jak patrze na nas mam pusty .. na h*j z tym spadam
skarbie zadam Tobie składnie pytań pytam się za was
czy ten związek jest wart oskara ? No nie za bardzo. hee
No i pomijając ten tekst chciałem powiedzieć że to koniec.